O autorze
Łukasz Żelechowski - informatyk, nauczyciel, dziennikarz. Niewidomy zdobywca Elbrusu, Kilimandżaro i Aconcagua.

Grzegorz Grzybek - bank głosów aktorów i lektorów www.wydawnictwoaudiobook.pl

Google sprzyja lokalnej przedsiębiorczości

Marcin Brzeziński, specjalista SEO, bloger www.gogler.pl/blog
Marcin Brzeziński, specjalista SEO, bloger www.gogler.pl/blog fot.Sylwester Kwiecień
Ostatnio przeczytałem, że 70% użytkowników znajduje stronę internetową przez wyszukiwarkę Google, 50% dokonuje za jej pośrednictwem zakupu w sklepie internetowym. Sam znalazłem tę informację wpisując w wyszukiwarkę Google odpowiednią frazę. Postanowiłem sprawdzić jak i czy dobra pozycja w Google sprzyja lokalnemu biznesowi. Rozmowa z Marcinem Brzezińskim – blogerem, specjalistą SEO.

To musi być bardzo trudne pokonać konkurencję w najpopularniejszej wyszukiwarce Świata. Jakie są szanse lokalnej firmy?



Zdecydowanie łatwiej jest wypozycjonować firmę lokalną, niż ogólnopolską. Konkurencja jest mniejsza. Kluczowa jest pierwsza trójka. Użytkownicy Internetu odwiedzają przeważnie jeden z trzech pierwszych wyników wyszukiwania.

Każdy kto zainteresuje się pozycjonowaniem w wyszukiwarce natrafi na samym początku na skrót SEO? Czym jest SEO?

Podam przykład. Jeżeli ktoś szuka usługi prawnika czy stomatologa, wpisze w wyszukiwarce Google słowo kluczowe np. adwokat Białystok. Jeśli jego strona znajdzie się na pierwszych miejscach w sieci to jest duża szansa na zdobycie klienta. Na tym polega pozycjonowanie czyli SEO.

Przyjrzałem się na Allegro aukcjom na pozycjonowanie SEO. Dlaczego jedne kosztują 1,49 zł, a inne nawet tysiąc razy więcej?

Profesjonalne firmy pozycjonerskie dostosowują się do wytycznych Google. Dbaja aby strona była kompendium wiedzy w swojej branży, była intuicyjna i przystosowana do urządzeń mobilnych. Każdy sam może odpowiedzieć sobie na pytanie czy można wypozycjonować stronę za 200-300 zl. Aby to zrobić, trzeba najpierw ją stworzyć i zoptymalizować na potrzeby wyszukiwarki. To ok. 1500 zł. Unikalne treści to 10-15 zł za 1000 znaków, a powinno być ich od stu tysięcy w górę. Aby zyskać zaufanie w Google trzeba zapłacić za zamieszczenie linków w adekwatnych i wartościowych serwisach internetowych. To jest najdroższe. Tłumaczę to na swoim blogu.

Często poprawiacie konkurencję?

Często jesteśmy proszeni o audyt. Warto uważać na tanie oferty. Ostatnio czytałem ofertę na pozycjonowanie w Google Analytics. To narzędzie analityczne, służące do przedstawiania szczegółowych statystyk strony. Jest darmowe. Tutaj kosztowało 200 zł miesięcznie (śmiech).

Zdarzyło się Panu zazdrościć swojemu klientowi zysków płynących z wysokiej pozycji w wyszukiwarce?

Może nie zazdrościłem, ale byłem zainspirowany. Zainspirowany zrobieniem biznesu i cieszeniem się z niego.

Cieszeniem się czyli?

Czyli zarobieniem dużych pieniędzy.


Czy udało Wam się zmienić czyjś mały biznes w średni albo jeszcze większy?

Tak. Regularnie. Początkujący prawnik, architekt, firma budująca domy, kopiąca stawy, różne branże usługowe. Dość często. 70% naszych klientów to małe firmy. Wszystko zależy od konkurencyjności, ale zwyczajowo po dwóch, trzech miesiącach strona będzie przynosiła pozytywne efekty.

Wyszukiwarka Google sprzyja lokalnej przedsiębiorczości?

Zgadza się. W dzisiejszych czasach każdy szukający produktu lub usługi szuka go także w Internecie. Może generalizuję, ale znacząca grupa konsumentów robi zakupy w sieci i szuka w niej informacji o produkcie.

Dziękuję za rozmowę.

Według badania NetTrack 2014 przeprowadzonego przez pracownię Millward Brown, w Polsce już 19,4 mln osób korzysta z Internetu. Najliczniejszą grupę użytkowników stanowią osoby między 25, a 39 rokiem życia (39%). Odsetek 40-59-latków rośnie i wynosi obecnie 31%. Co ciekawe, użytkownikami jest już 7% użytkowników powyżej 60 roku życia.

Grzegorz Grzybek
Trwa ładowanie komentarzy...